"Czarna Madonna" ~ Remigiusz Mróz

lipca 24, 2017


"Niepokojący i w jakiś sposób dotykający tych strun w duszy, które zazwyczaj się nie poruszają." ~ Remigiusz Mróz 

   Z reguły nie czytam horrorów, bo po prostu jestem dosyć strachliwa. Miałam parę podejść do książek Kinga, ale żadna nie skończyła się dobrze. Po prostu zazwyczaj odkładałam powieść po 20 stronach. Jednak jak każdy człowiek lubię czasem się bać, więc gdy 19 lipca wpadałam do Empika, nie mogłam się powstrzymać. I kupiłam premierową książkę Remigiusza Mroza, "Czarna Madonna", czyli horror religijny. 
   Ciężko streścić o czym jest ta powieść nie zdradzając fabuły, bo akcja zaczyna się już od pierwszych stron. Jednak postaram się to zrobić, oczywiście bez spoilerów. Filip Szumski to główny bohater książki i jednocześnie jej narrator. Był kiedyś księdzem, jednak udzielając ślubu pewnej kobiecie, a mianowicie Kindze, zaczął nabierać wątpliwości co do swojej drogi życiowej. Wtedy postanowił zdjąć koloratkę i spróbować nieco innego życia. Po czterech latach ma już narzeczoną Anetę, a jego życie zdaje się brnąć w dobrym kierunku. Planowali nawet podróż przedślubną do Ziemi Świętej. Jednak z powodu braku funduszy na pielgrzymkę udała się sama Aneta. Niestety do miejsca docelowego nie dotarła, ponieważ Boeing 747 gdzieś nad Morzem Śródziemnym zaginął. Filip ma nadzieję, że samolot się odnajdzie. Jednak kiedy zaczyna drążyć temat odnajdując podobne zaginięcia, uświadamia sobie, że tak naprawdę "niewiedza jest błogosławieństwem". 


   Na początek chciałabym powiedzieć, że ta książka mocnym horrorem nie jest. Bardziej skłaniałabym się do stwierdzenia, że jest to thriller z elementami horroru. Bo nie mogę zaprzeczyć, że parę razy naprawdę się przestraszyłam i czułam ten charakterystyczny dreszczyk emocji. "Czarna Madonna" to powieść, która jest niezwykle intrygująca. Pochłonęłam ją bardzo szybko, a to dlatego, że nie mogłam się oderwać. Pan Mróz zbudował ogromne napięcie w tej książce już od pierwszych stron. Nie wiedziałam co się naokoło mnie dzieje, chciałam jak najszybciej dowiedzieć się gdzie przepadł ten cholerny samolot i przede wszystkim dlaczego. Mamy też do czynienia z wieloma wątkami! Jest tu ich naprawdę od groma. Kiedy jedna sprawa się wyjaśnia na horyzoncie jest już następna.  


   Skąd wziął się tytuł "Czarna Madonna"? Oczywiście Wam nie powiem, bo musicie sami przeczytać tę książkę. Jednak jestem pewna, że domyślacie się, że jest tu wiele o religii. I tu należą się oklaski dla Pana Remigiusza za to jak bardzo przygotował się do pisania tej powieści. Wszystkie elementy są ze sobą bardzo spójne, zarówno pojęcia teologiczne jak i zarys historyczny. Świetnie zastosował poszczególne fragmenty z Biblii, dobrze je interpretując. Uautentycznił książkę wykorzystując relacje takich osób jak Faustyna Kowalska. Czasami pisał o Kościele bardzo dosadnie i otwarcie, co mi bardzo się spodobało, aczkolwiek nie przekroczył żadnej granicy. 


   Mimo, że ta książka jest głównie wymysłem Pana Mroza, to czytając ją, mamy takie odczucie, że to wszystko tak naprawdę jest bardzo prawdopodobne.  Zaś po przeczytaniu powieści, kiedy niby znamy rozwiązanie zagadki, odczuwamy lekki niepokój. A to moim zdaniem świadczy o tym, że książka jest naprawdę dobra. Czy polecam? Tak. Uważam, że jest to bardzo intrygująca pozycja, z wieloma wątkami, ciekawa, dająca do myślenia i dostarczająca skrajnych emocji. Jeśli ktoś lubi mocne horrory może być zawiedziony. Jednak dla osób takich jak ja, naprawdę polecam. Czy to polski King? Nie... Nie bawmy się w porównania. Remigiusz Mróz jest już na tyle znany, że sam w sobie jest marką. To po prostu nowa książka tego Pana w nieco innych niż dotychczas klimatach. 


   Nie mogę też nic nie napisać o wydaniu tej powieści. Czwarta strona po raz kolejny wykazała się świetną oprawą graficzną i promocją. Okładka jest naprawdę przyciągająca i intrygująca. W momencie czytania dla mnie nawet nieco przerażająca. Przy numeracji stron znajdziemy malutkie samolociki. Jest to detal, na który pewnie wiele osób nawet nie zwróci uwagi, ale mnie dla to genialne nawiązanie do książki. Książka jest też dobrze wydrukowana, czcionka jak dla mnie idealna, dobre odstępy, przez co możemy zapomnieć o złamanym grzbiecie (bo ja nienawidzę złamanych grzbietów!). 
   Reasumując, jestem na TAK! A wy co sądzicie o tej powieści? Czy może jeszcze jej nie czytaliście? 

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Mnóstwo sprzecznych opini o tej książce powstaje. Sama nie wiem czy się skuszę.. Tematyka nie do końca w moich klimatach, ale jednak jestem jej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wiem, że opinie są strasznie różnorodne. To jest moja pierwsza książka tego autora, więc może nie mam porównania. Jednak nie zawiodłam się. :D

      Usuń
  2. Jeszcze żadnego książki Mroza nie czytałam ale chyba muszę nadrobić zaległości 😊
    Pozdrawiam, maobmaze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest moja pierwsza książka tego autora właśnie. A jest taki popularny! Nie wiem jak to zrobiłam, że dopiero teraz przeczytałam coś od niego.

      Usuń
  3. Mnie się bardzo podobała. Choć nie do końca jestem pewna jak mam traktować zakończenie... mam wrażenie, że musiałabym jeszcze raz przeczytać książkę, bo mam wrażenie, że jest tam jakies drugie dno, którego na razie nie odkryłam.
    Mnie lekko przerażała tym bardziej, że wcześniej czytałam "Demonologów" o małżeństwie Warrenów. I choć jestem ateistką, to czułam wielki niepokój zarówno przy "Czarnej Madonnie" jak i przy wspomnianych "Demonologach" (do tego stopnia, że tą drugą oddałam mojej teściowej :P). Dlatego mam wrażenie, że książka może przestraszyć w zależności od doświadczeń i wierzeń, bo ta tematyka nie jest do końca wyjaśniona.
    pozdrawiam
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Wyświetlenia