"Kroniki Jaaru" ~ Adam Faber

lipca 21, 2017

"Na krótki moment czas zatrzymał się ponownie, by po chwili ruszyć i nigdy już nie zostać zatrzymanym." ~ Adam Faber
   Premiera tej książki odbiła się ogromnych echem, trzeba przyznać, że wydawnictwo naprawdę się postarało. Nie mogę przemilczeć cudownej okładki, w której wiele osób (w tym ja) się zakochało. Naprawdę jest przepiękna. Ogólnie wykonanie tej pozycji jest bardzo dobre. Książka jest w twardej oprawie, a przez to się nie niszczy i nie ma mowy o złamanym grzbiecie. Jednocześnie jest bardzo lekka, więc czytanie jest podwójną przyjemnością, bo nie sprawia żadnych kłopotów (jak to czasem bywa z książkami w twardej oprawie). Jednak jak wiadomo. nie ocenia się książki po okładce, dlatego przejdźmy do sedna sprawy.
   "Kroniki Jaaru", a dokładniej pierwsza część, czyli "Księga Luster" opowiada o nastolatce, która na co dzień prowadzi normalne życie w Londynie. Jednak w pewnym momencie to jej "normalne życie" nieco się zmienia. Całkiem przypadkowo trafia do sklepu, w którym nie znajdziemy masła czy mleka. Kate trafia do sklepu pełnego magicznych przedmiotów, a od nieco szalonej ekspedientki dostaje Księgę Luster. Nastolatka na początku podchodzi do sytuacji bardzo sceptycznie, no bo w końcu jak inaczej mogłaby zareagować na książkę z czarami? Ale ciekawość wzięła górę, dlatego Kate postanowiła rzucić miłosny czar na pewnego młodzieńca. I wtedy wszystko się zaczęło... Na kolejnych kartkach powieści poznajemy magiczny świat, który stopniowo otwiera się przed główną bohaterką. I mogę Was zapewnić, że z takim światem dotychczas się jeszcze nie spotkaliście. No bo kto słyszał o ferach? No właśnie.


    Od razu muszę powiedzieć, że ta książka jest raczej skierowana do młodszego grona odbiorców. No chyba, że mamy ochotę na coś lekkiego, coś co nie jest jakoś strasznie zobowiązujące. Nie jest to książka, w której mamy ogrom bohaterów, wątków, a akcja pędzi jak szalona. Nie, nie i nie. Bohaterów w książce jest naprawdę dosyć mało, jednak są wykreowani w bardzo ciekawy sposób i wiele wnoszą do ogółu powieści, Główna bohaterka jest nastolatką, przez co jej zachowanie często mnie drażniło. Magiczna istota, zwana ferem bardzo mnie zaintrygowała, jednak też miałam wrażenie, że jest bardzo lekkomyślny i dziecinny, O wiele bardziej zaciekawiły mnie nieco poboczne postacie, a mianowicie ciotka Kate, Jawis, czyli przeuroczy i bardzo mądry jednorożec (który skradł moje serce) czy wiedźma Erato.


   W książce znajdziemy wiele opisów, ale nie Londynu, tylko tego magicznego świata, który poznajemy wraz z Kate. I to jest coś co mi się bardzo spodobało. bo opisy tego miejsca naprawdę mnie urzekły. Świetnie wykreowana, nieco baśniowa kraina! Jak wcześniej wspominałam, w tej części nie ma zbyt wielu wątków, królują właśnie te opisy. Jednak wydaje mi się, że jest to przemyślany zabieg Pana Adama, który po prostu przygotował nam bazę pod następne części, w których będzie się działo o wiele więcej. Dzięki temu, że akcja w tej książce jest dosyć stonowana możemy na spokojnie przyswajać odmienność tej krainy. Wiadomo, że w pewnych momentach akcja nabiera tempa, jednak nie jest to nic spektakularnego z efektem wow. 


   Jak wcześniej napisałam, wydaje mi się, że książka nadaje się dla nieco młodszych czytelników. Bo będą mogli wynieść z niej wiele wartości. A to dlatego, że właśnie główna bohaterka jest nastolatką. Nieco zagubioną, niepewną siebie, z kompleksami, ciągle poszukującą prawdy o sobie. A któż z nas w tym młodym wieku nie miał z tym problemów? "Kroniki Jaaru" właśnie po części pomagają w uświadomieniu sobie, że każdy człowiek cały czas odkrywa prawdy o sobie. I to od nas zależy, w jaki sposób je ukierunkujemy. Jest też poruszony temat problemów w domu, które często młodzi ludzie źle odbierają, mówiąc, że rodzice się "czepiają" kiedy tak naprawdę chcą dla nas jak najlepiej. 


   Muszę się też odnieść do porównania Kate z "Kronik Jaaru" do Harrego. Moim zdaniem troszkę to porównanie napędziło biedy książce. No bo nie oszukujmy się, Harry jest już klasykiem. Dlatego kiedy widzimy takie zdanie, automatycznie nasze oczekiwanie wzrastają do ogromnych wielkości, a wtedy możemy lekko się zawieść. Nie widzę podobieństwa Kronik do Harrego. Dlatego mam dla Was radę, nie sugerujcie się tym oto porównaniem. 


   Czy polecam tę książkę? Tak! Jest to naprawdę dobra pozycja na polskim rynku. Jednak bardziej trafi ona do młodszych czytelników (o czym wspominam już chyba tysięczny raz, ale sama od takich właśnie książek zaczynałam). Jednak kiedy już ją przeczytacie na pewno będziecie chcieli kolejną część, bo naprawdę końcówka intryguje. Ogólnie jestem bardzo zauroczona całokształtem książki i bardzo mnie ucieszył fakt, że leży na półce "Top dla młodzieży" w Empiku. Bo zasługuje, żeby się tam znajdować. 
   A wy czytaliście? Co sądzicie? I czy wy też zakochaliście się w tej cudnej okładce? 

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Czytałam i bardzo mi się podobała. Elementy baśniowości były wprost wspaniałe, a cały Jaar wydaje mi się cudownym miejscem, w którym chciałabym się znaleźć. Tak jak Ty uwielbiam Jawisa. Szczególnie podobała mi się ostatnia scena z tym jednorożcem. No i nie wolno pominąć prześlicznej okładki. <3 Z niecierpliwością czekam na następną część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w stu procentach się z Tobą zgadzam! Zobaczymy co w dalszych częściach przygotuje nam Pan Adam. :)

      Usuń
  2. Ja właśnie chciałam sprawdzić Kroniki Jaaru przez porównanie do Harrego :) Może kiedyś przeczytam, ze świadomością że jest to książka dla młodszych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moim zdaniem z tym porównaniem to troszkę zaszaleli. :D Jednak warto przeczytać i samemu ocenić zgodność tego stwierdzenia! <3

      Usuń
  3. Na każdym kroku Kroniki Jaaru, wszędzie, dosłownie wszędzie. Chyba nadszedł czas aby sięgnąć po tą książkę zwłaszcza, ze okładka powala i bardzo zachęca.

    Pozdrawiam!
    mariadoeseverything.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest naprawdę cudowna! Mam tę książkę już długo, ale ciągle się rozwodzę nad jej wyglądem i cały czas mnie zachwyca. <3

      Usuń
  4. Przybywam z przepięknego bookstagrama, którego prowadzisz. Ostatnio rozmawiałyśmy o tym, dlaczego nie zostaniesz matką, hahaha. :D
    Ale przechodząc do rzeczy!
    Do książki przyciąga mnie naprawdę mnóstwo wyznaczników (o ile mogę to tak nazwać). Przede wszystkim, ,,Kroniki Jaaru" są przepięknie wydane - po prostu coś niesamowitego! Tojko odwaliła kawał dobrej roboty.
    Po drugie, tęsknię za takim światem magii. I nie chodzi mi tutaj o to, że mogłabym w tej powieści znaleźć odbicie mojego ukochanego Pottera. Nie, chodzi mi bardziej o tęsknotę za czasami, kiedy wszystko było proste. No wiesz, na pewno doskonale mnie rozumiesz.
    Po trzecie: jak mam się opędzać od ,,Kronik", gdy wpływają do blogsfery tak cudne recenzje jak Twoja? :D
    I te zdjęcia, no boskie, jesteś niesamowita w tym, co robisz!

    Pozdrawiam Cię z całego, calutkiego serduszka!
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku! Nawet nie wiesz jak to miło, gdy czytam takie rzeczy! Dziękuję Ci bardzo. <3 I tak, oczywiście, że Cię pamiętam i naszą rozmowę haha!
      Uważam, że warto sięgnąć po tę powieść. Właśnie szczególnie kiedy ma się ochotę na coś lekkiego, magicznego. A okładka, cudo!
      Jak już się skusisz i przeczytasz to koniecznie daj znać jak Ci się podoba! :D
      I jeszcze raz dziękuję!

      Usuń

Wyświetlenia